Zacznijmy od korzeni – część 1

Zacznijmy od korzeni. W zwykłych roślinach są ukryte w ziemi. Możemy na nie patrzeć tylko od czasu do czasu, w przeciwnym razie znamy je otoczone ziemią w naczyniach lub wszędzie pod gołym niebem, gdzie roślinność jest możliwa, pod naszymi stopami. Jest więc coś tajemniczego w ich funkcjach. Kiedy widzimy, jak w lesie zrywa się wiatr, gdzie zwalone sosny lub świerki wypuszczają w powietrze płaską koronę korzeni, więc to dotyka nas prawie boleśnie. Korzenie epifitycznie rosnących storczyków nie są chronione przez glebę. Nagie i nagie prezentują się spojrzeniu i są na to przygotowane, radzić sobie z niewielkimi ilościami jedzenia i wilgoci. Dlatego rośliny rozwijają dużo korzeni w swoim domowym miejscu, które stają się gęstą siecią na korze zaludnionego drzewa, w niszach, w których zbierają się liście, a mchy i paprocie osiadają. Oznacza to, że wilgoć zostaje w pewnym stopniu zatrzymana i dostępne są bardziej rozwinięte epifity.

Samo badanie korzeni i ich zachowania może być wspaniałą sprawą, ponieważ występuje w tej formie w innych roślinach, które zapuszczają korzenie w ziemię, niemożliwe. Na początku nowego sezonu wegetacyjnego z wielką radością czekamy na pojawienie się pierwszych nowych korzeni. Ta radość łatwo zamienia się w smutek, jeśli delikatne czubki wszy lub ślimaków zostały zjedzone przez noc. Szkodniki zniszczyły punkt wegetacyjny korzenia, z których może się tylko dalej rozwijać. Twój wzrost długości się skończył. Zrób to ze wszystkimi korzeniami, więc wzrost zatrzymuje się, a samo istnienie rośliny jest zagrożone. Starsze, stabilne korzenie są w stanie się regenerować. Poniżej kanału- lub punkt pęknięcia, powstają korzenie wtórne. Na początku pojawiają się jako delikatne zielone kropki, które wkrótce się powiększą, Nabierz kształtu i stań się funkcjonalny. Tylko fakt, że ogromna siła życiowa staje się widoczna, woli, twierdzić, może być okazją, radzić sobie z tymi roślinami, być przyjacielem. Często napotykamy tę energię korzeni. Tam jest stary, bezlistny pęd rośliny Dendrobium phalaenopsis załamany. Zablokowany, że wciąż jest w nim życie. Ale pewnego dnia w pewnym miejscu nad punktem pęknięcia pojawia się cały pierścień z wierzchołków korzeni. Wydłużają się, a spośród nich wyrasta nowy pęd, dobrze uzbrojony dla bezpieczeństwa bytu dzięki wielości korzeni, do przyszłego kwitnienia i owocowania. Można by podać wiele podobnych przykładów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *